Smok Harold - życie i twórczość

Smok Harold jest postacią dość niecodzienną i dokładnie taką miał być. Nie od razu został NPCkiem, na początku został wymyślony (przeze mnie, Thorana, ID 1, Admina) tylko na potrzeby wydarzenia, które w karczmie miało się odbyć. Nie pamiętam już dokładnie co to było, jakieś urodziny czy coś innego. W każdym razie, żeby wprowadzić trochę luzu wymyśliłem, że wpadnie do karczmy smok, którego ślina będzie powodować wyrastanie penisów na czole a nacieranie rzepą będzie je usuwać ^^ Okazało się też w toku rozgrywki, że smok wcale groźny nie jest... W sumie tego nie planowałem, chciałem początkowo żeby smok zrobił burdel ale niestety nie udało się. Smok okazał się łagodny a do tego uwielbiał landrynki malinowe. Tyyylko, że okazywał radość liżąc po czołach xD

Chyba podczas tego wydarzenia, żeśmy z Leśną kuną (Saurusem) podpieprzyli ławę z karczmy i uciekliśmy do swojej kryjówki w Kryjówce Banitów  ^^ Niestety spaliliśmy ją, żeby się ogrzać i nie pozostała po tym żadna pamiątka. (EDIT: jak się okazuje to nie podczas tego wydarzenia, tylko podczas remontu karczmy Ebiego ^^)
W każdym razie po całym wydarzeniu smok na tyle zapadł w pamięć graczom, że zaproponowali by dodać go do karczmy na stałe i tak też się stało. Smok siedzi sobie w specjalnym miejscu w ogrodzie Euzebiusza. Można go odwiedzać i częstować malinowymi landrynkami, lubi to ^^

Z czasem pojawiły się głosy by smoka z karczmy usunąć bo jest niepoważny ^^ Ale czy wszystko musi być poważne?

A dlaczego Harold? Wszystkie wymyślone zwierzęta nazywam Harold (niewymyślone też :P), tak samo nazywał się koń Thorana, z którym ramię w ramię walczył pod Solinde rzucając rzepą w przeważające siły wroga. True story.

Smok Harold doczekał się także uwielbienia w postaci trunku, który bardzo fajnie oddaje istotę samej postaci xD Opis znajdziecie na wiki.

One Piece Adventure PBF

Fabuła:

Dwadzieścia dwa lata temu w Logue Town odbyła się egzekucja wielkiego króla piratów Gol D. Rogera. Człowiek ten, obarczony kajdankami oraz dwojgiem ludzi mających za zadanie go ściąć, udał się na platformę egzekucyjną. Gdyby nie pewne słowa, w ten dzień setki tysięcy ludzi zgromadzonych na placu wróciłoby jak gdyby nigdy nic do swoich domów rodzinnych. Gdy ostrza się podniosły i już miały zawędrować ku dołowi, z wielkiej ciszy zabrzmiał głos jednego ze zgromadzonych na placu: "gdzie go ukryłeś?! Swój wielki skarb, One Piece?!". Kiedy Gol D. Roger usłyszał te słowa, na jego ustach pojawił się szeroki uśmiech, a następnie odpowiedział: "mój skarb?! Jeżeli chcecie, weźcie go sobie! Szukajcie, ukryłem go na krańcach tego świata!" Po tych słowach egzekucja dobiegła końca, lecz na placu wzniósł się okrzyk radości. Po śmierci wielkiego człowieka nastała wielka Era Piratów. Wszyscy wyruszyli, by znaleźć największy skarb świata. Król piratów był pierwszym i jedynym człowiekiem, któremu dotychczas udało się zbadać Grand Line, tajemnicze, niezbadane morze, na którym dzieją się niespotykane rzeczy. Wiele osób uważa, iż na jej końcu, na New World, a dokładniej na wyspie Raftel, znajduje się One Piece. Era Piratów trwa nadal, przez dwadzieścia dwa lata stało się wiele rzeczy. Na New World, drugiej części Grand Line, zapanowało czterech Imperatorów zwanych Yonkou, którzy sieją postrach na całym świecie. By wyniszczyć wielki napływ piratów spowodowany rozpoczęciem Ery Piratów, pojawiły się siły Marines, które walczą w celu wyniszczenia każdego, kto uznaje króla piratów. By dopełnić sprawiedliwości na świecie i zaprzestać złym działaniom Światowego Rządu, na pole bitwy wkroczyli Rebelianci, którzy znani są również jako Rewolucjoniści. Ostatnim ogniwem tej całej zgrai są Łowcy Nagród, którzy z braku zawodu polują na wszelkie istoty posiadające wysokie nagrody za swe głowy. Po świecie rozeszły się wiadomości o Diabelskich Owocach dających niesamowite moce. Jeden z naukowców stworzył listę zawierającą wszelkie Diabelskie Owoce. Okazuje się, iż można na niej znaleźć również Owoce, które nigdy nie zostały przez nikogo zjedzone. Ten sam doktor znalazł również sposób, który umożliwia pochłonięcie Diabelskiego Owocu przez przedmiot. I tak jak powiedział pewien doktor: "kiedy człowiek umiera? Kiedy zostanie postrzelony? Nie! Kiedy zachoruje na ciężką chorobę? Nie! Kiedy zje zatrutą zupę? Nie! Człowiek umiera, kiedy zostanie zapomniany!" - tak więc Era będzie trwać dotąd, aż wiadomość o wielkim skarbie króla piratów pójdzie w niepamięć. Continue reading “One Piece Adventure PBF” »

Ferelden – tekstowy RPG osadzony w uniwersum Dragon Age

Na początek o świecie
Nasza gra będzie osadzona w Fereldenie – jednym z królestw Thedas, znanym z gier i książek z serii Dragon Age. Wybraliśmy te realia ponieważ Dragon Age oferuje bogate, lecz nieprzeładowane lore w klimacie mrocznego fantasy. Świat jest więc pełen nierówności, ucisku, potworów i tajemnic. Thedas jest miejscem targanym przez niezliczone konflikty i wojny, a sama struktura społeczna sprawia, że co chwila wybuchają mniejsze lub większe zatargi. Dlatego właśnie wybraliśmy Thedas i Ferelden – ponieważ nie chcemy robić gry, w której na siłę trzeba wymyślać przygody, chcemy zrobić grę, w której opowieść będzie toczyć się sama. Continue reading “Ferelden – tekstowy RPG osadzony w uniwersum Dragon Age” »

Valiant - następca Vallheru

Valiant jest grą, która powstała na silniku Vallheru. Po odejściu Thindila Vallheru starało się przetrwać angażując do pracy nowych administratorów technicznych, jednak nic z tego nie wyszło i gra została zamknięta. Pozostała jednak grupa graczy, która nie chciała odpuścić, postanowiono więc stworzyć nowy projekt oparty o Vallheru. Tak powstał Valiant.
Największą zaletą gry jest stary klimat Vallheru polegający na spamowaniu i pisaniu totalnie absurdalnych absurdów (Ogórowo to najbardziej beczne miejsce na świecie ^^). Gra nie oferuje póki co żadnej fabuły, jeśli gracze mają ochotę pograć fabularnie mogą to zrobić w dowolnym uniwersum biorąc pod uwagę statystyki z gry lub nie. Continue reading “Valiant - następca Vallheru” »

Oftopić - czyli jak utopić przyjemność z gry na samym początku.

Hejt na klimciarstwo na każdym kroku - zostaliście ostrzeżeni.  Artykuł oryginalnie dostępny w tym serwisie, autorstwa mojego.

Pewnie wielu z was zajrzało do moich rozmów w tłoku. Tak, to jest paszkwil na klimaciarskie stereotypy ubóstwiane przez graczy "epickich".

Rozwinę tutaj temat pisania OFFTOPIC - czyli dział "poza tematem". Jest on bardzo mocno powiązany z dwiema rzeczami - sesjami i kulturą osobistą.

Łat da fuk? Kulturą osobistą? Ano dokładnie - offtopic to słowa gracza wobec gracza, czyli osoby wobec osoby. To, że dzieli was xxx kilometrów, kabel, monitor i Bóg wie co jeszcze nie oznacza, że nagle przestajecie być ludźmi. Każdy z was pragnie poszanowania swojej osoby, jeżeli nie, powinien iść na skraj najbliższego urwiska i ulżyć swej obecności światu. Get off this world, will ya?

Otóż czytając OT wielu osób natykamy się na stereotypowe punkciki, które są prywatną biblią danego gracza. Nic w tym złego, dopóki nie zauważy się paskudnej zależności - każdy z tych punktów to tak naprawdę kolejny mur pomiędzy nami. To co, sesje pisane dla przyjemności mają przypominać przebijanie głową ściany? Chyba tak.

Nie dość, że zasypywani jesteśmy wręcz zbędnymi informacjami ( pisz bez błędów...) to czasami widzimy po prostu kiepskie samouwielbienia. Po cholerę mam wiedzieć co lubisz a co nie, jak duże masz doświadczenie? Wywyższenie, nawet tak drobne, prowadzi bezpośrednio do odsiania 90% chętnych na sesje.

Lecimy dalej - tak wielu wyzywa na erosesje.

Jak Boga kocham, ludzie - przestańcie pieprzyć głupoty. Zachce wam się - napiszecie. Nie to nie. Po co tyle wyzywać na ten temat? Macie jakieś kompleksy? Znowu metoda leczenia urwiskiem? Jeżeli sądzisz, że brzmisz porządnie ostrzegając przed wątkiem erotycznym, zawiodę Cię - wyglądasz w tej chwili na ograniczonego krzykacza, który dopieprzył się do pierwszego z brzegu tematu. A tam w środku pewnie kręci, jak poświntuszysz.

Punkt śmieszny - "grafiki są moje".

Niestety, mylisz się - jeżeli nie namalowałaś/eś tego dzieła w całości, nie należy do Ciebie. Wszelkie modyfikacje itd nie uprawniają Cię do posiadania wyłączności na grafikę - jedynie sam autor posiada takowe. Tak więc nazwijmy po imieniu to co robisz - kradniesz, podpisujesz się, kłamiesz i zabraniasz. Paradoksalnie za takie coś można odbyć długie wakacje w celi. I gdyby nie opór przeciwko ACTA i PIPA, połowa z was pożegnałaby się z wolnością. Życie.

Objętość OT

Człowieku, jeżeli dowalisz coś, przy czym Dekalog jest krótką notatką, nic nie osiągniesz-  prócz wyśmiania! Dwie strony ostrzeżeń, agresji i nieżyciowych zasad są nie tylko śmieszne ale i żałosne. Założę się, że więcej czasu poświęcasz teraz na ustalanie co ma mieć miejsce w sesji aniżeli samo jej pisanie. W finale i tak nic z tego nie wyjdzie - przerywasz nagle, bo coś Ci nie przypasowało. Puk puk - to co Ty tu robisz? Grasz czy puszysz się?

Gram tylko sesje otwarte i publiczne.

Nie, to nie jest wcale dobry punkt. Dlaczego? Ano odpowiedź jest prosta - osoby tak grające robią to na pokaz. Na pokaz gnoją innych, obdzierają z godności, szpanują zdolnością sklecenia kilku zdań, objechaniem w myślach... Brawo, właśnie przyznaliście się do tego, że jesteście po prostu snobami bez pojęcia i jakichkolwiek hamulców. Jedyne co się liczy to pisanie pod publiczkę i napierdzielanie FIKCYJNYCH punktów/zysków/atutów etc. Będę podły - z takiego zachowania narodziło się Cerelain i Immortal. Obie gry poza intensywną rozgrywką fabularną do dzisiaj uchodzą za przesycone chamstwem i snobizmem. A ich malutkie dziecko, Gruzowisko to już w ogóle pokazuje jak nisko można zajść i oderwać się od rzeczywistości - wystarczy posłuchać tamtejszego admina, ekipy i ich coraz bardziej wykrętnych akcji.

Mamy tu do czynienia z prostym mechanizmem

  1. człowiek zbiera fabularne perki,
  2. nabiera dumy,
  3. zaczyna widzieć innych jako gorszych "bo nie są jak on",
  4. robi się zadufany w sobie i chamski.

Zamiast takim osobom pozwalać chodzić między nami, stawiaj opór - nikt nie ma prawa traktować Cię gorzej przez pryzmat samego siebie!

A więc jak powinien zostać skonstruowany offtop?

Wszystko tam jest na "nie". Mury. Zakazy. To co na "tak" to groźby i ostrzeżenia. Zamiast tworzyć niewidzialny mur, zacznij pisać inaczej:

  • Interesuje mnie rozgrywka.
  • Chciałbym
  • Pragnę
  • Zagrajmy
  • itp... itd... etc...

Wyraź swą chęć gry - nie niechęć. Wszystkie powyższe punkty krytykują bijącą z OT niechęć - pozbycie się jej pozwala rozwinąć skrzydła.

Spróbuj, nie zaszkodzi a możesz dużo zyskać.

Pozdrawiam

William

Klimatyczny wpis o klimacie w TGF

Klimat w grze to słowa którymi każdy może sobie wytrzeć usta. Klimat nie jest nigdzie zdefiniowanym terminem więc każdy może sobie stworzyć własną definicję i na jej podstawie wydawać osądy. Co ciekawsze, im mniej dana osoba jest zaangażowana w budowanie „klimatu” gry tym więcej ma do powiedzenia na jego temat (oprócz oczywiście tych, którzy zawsze mają coś do powiedzenia niezależnie od tematu :D). Dlatego może warto pochylić się nad definicją tego „klimatu”, może warto ją stworzyć? Continue reading “Klimatyczny wpis o klimacie w TGF” »

Garść informacji z grajdoła

Przyszła jesień to i od razu w świecie zaczęły się dziać ponure rzeczy. Redoran zbiera się do kupy po ataku na grę. Co lepsze ma też problemy z usługodawcą. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło przynajmniej będzie czas na zrobienie zmian na nową erę, która przymusowo wystąpiła. Na Cyrodiilu administracja zmaga się z nowym forum, które okupowane jest przez boty. Na Eronie jeszcze nic się nie dzieje, ale premiera podobno 25 października (co nawet może być prawdą). Powstaje nowy projekt gry RPG via www o nazwie Varu.pl. Na pewno nie spodoba się "klymaciarzom" ponieważ nie będzie w tej grze "klymatycznych" zasad. Na Alearze ciągle "budują klimat", efekty pewnie będą porażające.
Majareq miał napisać coś na drzewo ale nic nie napisał, ale za to znalazł obrazek kozy nabitej na płot (nie powiem czym :)). W telewizji tylko coś ciekawego bo zaczął się wczoraj trzeci sezon The walking dead (i jest bardzo dobry). Zastanawia mnie też jedno, skoro wszyscy są na facebooku to kto wytwarza PKB w tym kraju!?

Z jesiennym pozdrowieniem
T

Jak stworzyć klimat i fabułę gry?

Na pytanie z tematu tego artykułu nie ma prostej recepty niestety ;) Pozwólcie jednak, że przedstawię swoją wizję procesu tworzenia fabuły, klimatu i wszystkiego co z tym związane. Tutaj od razu trzeba zdefiniować co to jest fabuła a co to jest klimat. W moim odczuciu klimat to jest coś co wytwarza się gdy gracze w grze wykazują chęć interakcji między sobą w sferze publicznej gry (wieści, sesje publiczne, zabawy w pisanie na forum). W ostatecznym rozrachunku jest to punkt wspólny wyobrażeń o klimacie wszystkich jednostek, punkt w którym się one stykają i są takie same. Dlatego tak bardzo trudno czasem złapać klimat nowej dla nas gry (chyba, że jest to coś wyraźnie sprecyzowanego np. postapo), ponieważ trzeba się dostosować do sposobu myślenia starych graczy (odwrotnie to raczej nie zadziała, choć są precedensy) a może to być czasem bardzo wymagające. Oczywiście nie jest tak, że klimat jest zawsze taki sam, zmienia się on, ale trwa to dość długo i jest procesem związanym z wymianą pokoleniową graczy (starych zastępują nowi, którzy to i tamto rozumieją/wyobrażają sobie troszkę inaczej). Uważam że wytworzenie klimatu, tej więzi między graczami, jest podstawą istnienia każdej gry (społeczności, organizacji itd.), na tej bazie można zbudować fabułę. Zwykle klimat wytwarza się samoczynnie po otworzeniu danej gry, społeczność się integruje i daje to jakiś tam wynik końcowy, który może nie być w ogóle związany z fantasy, ważne jest to, że gracze starają się razem coś robić. I tutaj w grę zaczyna wchodzić fabuła. Po okresie integracyjnym zaczyna się myślenie: po co my tutaj jesteśmy? Wtedy rodzą się pomysły na to jak zagospodarować działania graczy aby miały one sens i tworzyły coś wspólnie. Jak więc stworzyć fabułę? Continue reading “Jak stworzyć klimat i fabułę gry?” »

Sprawa imion w grach TGF

Kiedy przeglądarkowe gry fabularne powstawały nikt nie przejmował się szeroko pojętym klimatem. W sumie to pierwsi gracze zaczęli dopiero ten klimat tworzyć, a nie jest to proste więc zajęło to sporo czasu. W każdym razie pół roku, rok po otwarciu gry zwykle powstawał jakiś tam klimat, który gracze mogli określić, że jest specyficzny tylko dla tego jednego miejsca. Klimat ten był zestawem zachowań graczy, w późniejszym okresie wiele z tych zachowań zostało skodyfikowanych w formie regulaminów. Dzisiaj nie ma tych graczy już w grze, ale zasady pozostały aby nawiedzać w snach kolejne pokolenia graczy. Continue reading “Sprawa imion w grach TGF” »