Ankieta - przyszłość gier TGF


VN:F [1.9.22_1171]
Ocena: 10.0/10 (10 ocen)

Z przykrością zauważam, że ostatnimi czasy na polu gier TGF niewiele się dzieje. A na pewno mniej, niż chciałbym widzieć. Stare, dobre gry upadają, informacji na temat nowych produkcji jest niewiele i w większości mamy niewiele danych ponad fakt, że takowa istnieje. Nie jest tak źle, że nie ma żadnej gry - wciąż potrafię wymienić kilka dobrych pozycji.

Jednak nijak to się ma do okresu sprzed kilku lat, kiedy rozpoczynałem swoją przygodę z grami TGF. Może to kwestia tego, że tęsknimy za latami młodości? Albo kiedyś bardziej się w to angażowałem? A może jednak coś w tym jest. Jednak gdy rozmawiam ze znajomymi, mam wrażenie, że nie ja jedyny mam podobne odczucia. Jak jest z Wami?
Może jesteśmy coś w stanie zmienić? Chciałbym poznać głos społeczności. Co myślicie o aktualnym stanie gier TGF. Jest coś, co chcielibyście zmienić czy poprawić? Czego według Was brakuje współczesnym grom TGF?

Przygotowałem krótką ankietę, która pomoże nam się rozeznać w tej sprawie. Link znajdziecie na samym dole tego artykułu. Proszę Was o jej wypełnienie. Może to również dobra okazja, by odnowić zakurzone kontakty i przypomnieć starym znajomym o istnieniu gier TGF? Dobrze, jeśli ankieta trafiłaby do jak najszerszej społeczności. Od kompletnych świeżaków, aż do najlepszych wyjadaczy. Zobaczmy czego chcemy, podyskutujmy o tym, a być może uda się coś zdziałać i na nowo tchnąć życie w TGF.

Ankietę planuję zamknąć z końcem tego roku, być może wcześniej, jeśli weźmie w niej udział 100+ osób. Tak czy siak chcę zaprezentować jej wyniki tutaj, na Drzewie, które chyba jak żadna inna strona trafia do naszej społeczności.

Nie pozostaje nic jak podać link:
http://www.surveygizmo.com/s3/1461758/a80e0ff07e09

  • Thoran

    Raczej nie zgodzę się z tezą, że w grach TGF jest jakoś dużo gorzej niż było jeszcze dwa lata temu. Jedne gry upadają (Cerelain, Messir, Orodlin, Bruinena) inne powstają (Messir, Orodlin, Gruzowisko, Amn). Twórcy zawsze byli i zawsze tworzyli coś dla nas. Mimo wszystko stara gwardia graczy się wykrusza a nowe pokolenie ma gdzieś gry TGF na co wpływ też ma fakt jak jest traktowane przez starych wyjadaczy (tak jakby ci ostatni od razu urodzili się ze skilem gry w roleplay). Nie bez znaczenia jest też fakt, że silnik vallheru jest przestarzały i raczej nikogo poza gikami nie przyciągnie (często PBFy mają więcej graczy niż gry na vallheru bo phpbb ma więcej sensu i jest bardziej intuicyjne). Ogólnie jakiegoś wielkiego dramatu nie widzę poza stałym odpływem graczy. Wpływa na to też postawa niektórych twórców, którzy trzymają się nierealizowalnych zasad zamiast bardziej otworzyć się na graczy, promocję.
    Jeśli chodzi o nowe rozwiązania to być może za jakiś czas będę mógł coś zaproponować, zobaczymy jak to będzie ;)

  • Kasyx

    Fakt, że starzy gracze odpływają, a nowych praktycznie nie przybywa, wystarcza by stwierdzić, iż źle się dzieje. Jakby na to nie patrzeć, społeczność wymiera co jest ewidentnym problemem. Z tego co widzę po wstępnym przeglądnięciu raportów z ankiety, gracze na ogół nie są zachwyceni z poziomu gier, ani fabularnego, ani technicznego. Mamy więc ciągle malejącą społeczność niezadowolonych graczy - to nic dobrego.

    Jak także wspomniałeś, silnik vallheru jest stary. Będąc zawodowym programistą pozwolę sobie stwierdzić, że nic dobrego już z niego nie wyciągniemy i nie pomogą tu żadne modyfikacje. Jedyny jego plus to to, że działa i jest w miarę prosty w instalacji/modyfikacjach. Ale ile można odgrzewać starego kotleta? Dlatego też z nadzieją patrzę na tych, którzy stawiają coś własnego, jak chociażby LineCladis.

    Nie chcę kończyć komentarza w bardzo pesymistycznym tonie, w końcu wciąż tu jesteśmy i chcemy grać! Dotychczas w ankiecie wzięło udział ponad 100 osób co uważam za niewątpliwy sukces. Spodziewałem się, że do końca roku nie przekroczymy tej magicznej wartości. :)

  • Thoran

    W tym sęk, że to nie jest powód by twierdzić, że źle się dzieje. Gracze odpływają od TGF od kiedy zakończył się ich golden age w 2004-5 roku. Wynalezienie facebooka, youtube, kwejka dało ludziom co robić. Gdy korporacje wzięły się za robienie gier via www zaczęła się rzeczywista walka o userów a TGF nie ma nic do zaproponowania poza samą grą w RPG przez internet. Tyle samo do zaproponowania miały i 10 lat temu, tyle samo mają i teraz, w tej materii niewiele można zrobić bo koło już zostało odkryte :) Przecież vallheru to nic więcej jak forum z mechaniką gry crpg, przez lata ludzie robili mody do tej mechaniki, udało się stworzyć nawet sensowne rozwiązania ale właściwie ta mechanika zawsze była tylko dodatkiem do gry wyobraźni. Nie jestem pewien czy można to jakoś odświeżyć, wielu próbowało i się nie udało. Po prostu coraz mniej ludzi czyta książki, coraz mniej też używa wyobraźni. To zmiana cywilizacyjna i jak na ironię internet ją także powoduje. Jednakże istnieje masa ludzi, która mogłaby grać w gry TGF gdyby ich twórcy trochę się wzięli za swoje projekty i je wypromowali, tylko komu się chce robić to za frajer? ^^

  • Kasyx

    Tak długo jak ludzie grają w papierowe gry fabularne, czy marzą o tym, by wcielić się w ulubionego bohatera książki, tak długo TGF ma rację bytu. Tacy ludzie wciąż istnieją i to oni są najlepszymi odbiorcami. Problem polega na tym, że aktualne silniki odrzucają nowych do tego stopnia, że zostają sami najwytrwalsi. Potrzeba szerokiej reklamy, polityki "newbie friendly" i podejrzewam, że odwrócimy tendencję spadkową.
    Gry korporacyjne nie mają tu aż tak dużego znaczenia, gdyż nie stanowią dla nas konkurencji - są czymś zupełnie innym niż TGF. Jedyne co stanowi problem to ich ilość, przez co tym ciężej trafić do nas.

  • Thoran

    W tym problem, że obecnie istniejące środowisko TGF nie jest zbyt ochoczo nastawione ani na "newbie friendly" ani na reklamę. Immortal choćby otwarcie mi przekazał, że reklamy na portalach takich jak drzewo tylko im szkodzą, i że oni celują w graczy, którym pasuje "ascetyczny klimat vallheru". Mi taka postawa się nie podoba ale nikogo nie można zmuszać do przyjęcia innej, tak więc nie wiem komu miałoby zależeć na przekonaniu twórców gier do zmiany podejścia jeśli im samym nie zależy. Piszesz tutaj o programie pozytywnym, ja o tym pisałem już dawno na łamach tego portalu ale niestety nobady kier, trzeba by się podłożyć, przygotować silnik wg własnego konceptu, udostępnić go twórcom gier i przez to być może zmienić ich nastawienie, ale gdzie takiego świętego znaleźć? Mówisz, że "odwrócimy tendencję spadkową" ale kim są ci MY? Reprezentujesz jakąś grupę twórców gier TGF? Jesteś w stanie wpłynąć na jakichś twórców czy administratorów? Nie jest problemem wymyślić program pozytywny ale jeśli nikt go nie zrealizuje to skończy się na samym programie (żeby nie napisać "jak zwykle"). Dla mnie najważniejsze nie jest to co możeMY zrobić tylko co ja mogę zrobić, a robię wszystko, żeby wypromować choćby termin TGF (np. na kawerna.pl http://www.kawerna.pl/aktualnosci/z-polski/item/6246-slowo-o-tekstowych-grach-fabularnych.html ), żeby zjednoczyć gry pod jednym hasłem i pokazać, że jedziemy na tym samym wózku, że coś nas łączy. Rozmawiałem też z różnymi adminami/adminkami na temat promocji ale większość niestety nie była zainteresowana, uważali, że nie ma sensu czegoś robić. Jeśli tobie uda się kogoś przekonać bo np. masz dar przekonywania to niezmiernie mnie to ucieszy. Może brak graczy czy odpływ graczy jest też powiązany z tym marazmem wśród administracji, brakiem pomysłu na grę, ciągłe kręcenie się we własnym sosie. Trudno powiedzieć bo każda gra ma inną strukturę, ale coś w tym może być.
    Kiedyś a siedzę w grach TGF od 2004 roku, w te gry grali normalni ludzie, właśnie ci co dzisiaj grają w korporacyjne gierki, a to właśnie ci gracze zwykle są motorem zmian w grach. Obecnie w TGF przeważają gracze, którzy chcą po prostu pograć w roleplay przez internet, niewielu się angażuje w zarządzanie grą i pomoc administracji, często jest sporo hejtu co zapewne nie motywuje zbytnio tych ludzi, którzy zajmują się tworzeniem gier.
    W każdym razie jest sporo do poprawy, jeśli np. ty chciałbyś jakoś przyczynić się do poprawy stanu TGF to ja jestem chętny do pomocy ;)

  • Kasyx

    Kim są Ci MY? Rozumiem przez to każdego w tej społeczności, kto dostrzega istniejące w niej problemy. Programista? Grafik? Gracz? Pani Stasia sprzedająca ogórasy na targu? To bez znaczenia. Zajmujesz się grami TGF, widzisz jego problemy? Super, to znaczy, że należysz do tajemniczej grupy o kryptonimie MY.
    Jednostka tu nic nie zrobi - jak sam wspominasz, administracja gier nie zawsze jest skłonna do współpracy. Co o tym myślę, myślę, że są w błędzie. To całkowicie normalne, że niektórzy gracze chcąc nie chcąc, odchodzą z czasem. Co jeśli na ich miejsce nie pojawia się nikt nowy, bo administracja broni się rękami i nogami, aby takie osoby się pojawiały? Nie trzeba chyba wspominać. Co się dzieje, jak administracja nie słucha głosu graczy i olewa ich propozycje? Nie trzeba chyba wspominać.
    Jeśli pewne gry chcą kisić się we własnym sosie, cóż, droga wolna. Ja jednak, mając na celu ogólne dobro TGF chcę podnieść poziom świadomości na temat naszych wewnętrznych problemów i zachęcić do dyskusji na ten temat. Tak graczy jak i twórców. Mając silną grupę osób, która chce czegoś nowego, być może będzie na tyle silnym głosem, że przestawi kilka zapadek w umysłach nawet najbardziej zajadłych tetryków i zachęci ich do przemyślenia swojego stanowiska.

  • Thoran

    Powiem tak, bardzo mnie cieszy kiedy ktoś chce rozpocząć dyskusję na jakiś temat, coś zmienić. Zawsze byłem pierwszy do wszelkich zmian czy to we własnej grze czy w środowisku TGF. Nie bez przyczyny wypowiadam się w tym wątku. Zastanawiasz się jednak dlaczego nikt więcej się nie wypowiada? Ludzie siedzący w środowisku TGF od dawien dawna zdają sobie sprawę z bolączek i problemów tego środowiska. To nie jest ciemna masa, która tylko siedzi i klika tylko jest to masa ludzi, którzy jednak reprezentują IMO ponad przeciętny poziom.Ci ludzie bardzo łatwo i szybko dostrzegają źródła problemów, podają rozwiązania ale to nie od nich zależy ich realizacja. Realizacja zależy od administracji gier a ta jest często dość ospała lub wręcz wroga. Od wielu lat gry istnieją sobie, admini się zmieniają ale w sumie sposób prowadzenia gier się nie zmienia, ciągle te same problemy i ciągle brak chęci ich rozwiązania. Dlatego w środowisku gier się nic nie zmienia bo zostali w nim tylko ludzie, którzy na pewno robią gry i tacy, którzy na pewno będą w nie grać. Większości administratorów to wystarczy, bo po co im więcej graczy, oni nie robią tego komercyjnie. Te 10-20-30 osób online wieczorem to dla wielu satysfakcjonujący wynik. Ty teraz przychodzisz i mówisz, że MY mamy coś zmienić, że mamy porozmawiać. Ale o czym tutaj rozmawiać? Wszystkie bolączki TGF padły w komentarzach czy innych artykułach na drzewie, IMO rozmowa może się teraz, żeby być konstruktywną, rozbijać tylko o to jak to zrealizować. Wiec pytam jak chcesz to zrealizować? Jak chcesz rozwiązać te problemy? Czy chcesz napisać jakiś nowy, nowoczesny silnik OpenSource? A może chcesz pomóc przy drzewie i dawać newsy na temat "wymierających" gier? Albo masz jakieś rozwiązanie, które pozwoli stać się TGFom trendy? To nie są złośliwe pytania, pytam się całkowicie serio. Dla mnie odpowiedź na nie jest ważna, bo ględzenia jak to było kiedyś fajnie a dzisiaj już nie jest słuchać już się nie da ;)

  • Kasyx

    Nie wiem dlaczego się nie wypowiadają tutaj, jednak w ankiecie zauważyłem wiele mądrych komentarzy. Także jej zasięg przekroczył to, czego się spodziewałem. Masz rację, gracze zdają sobie sprawę z bolączek. Administracja również nie jest skłonna do działania, dlatego jest jak jest. Jednak w zasadzie nie do końca jestem zdziwiony - głos jednostki potrafi zginąć w tłumie, często ciężko go dostrzec. Dlatego właśnie wpadłem na pomysł ankiety, która pozwoli wyrazić zdanie większości. Czy przemówi to do rozsądku administracji? Nie wiem, warto się przekonać.
    Co do nowego silnika OpenSource, rozważałem taką opcję ale obawiam się, że poziom takiego silnika byłby zbyt wysoki dla sporej części twórców. To już nie byłoby vall, tylko porządna obiektowa aplikacja, pozwalająca na zachowanie spójności, jakości a także na proste modyfikacje elementów systemu. Boję się więc, że silnik nie trafiłby do szerokiej rzeszy odbiorców i szybko by upadł. Może kiedyś...
    Co do reszty pytań, to póki co rozmawiam, analizuję, jednak jest jeszcze jest za wcześnie by dzielić się jakimikolwiek szczegółami :)

  • Thoran

    O, więc przemyśl jeszcze raz opcję silnika bo pluginy do takowego i tak pisaliby programiści, bo obecnie to oni dokonują w większości modyfikacji silnika vallheru. W związku z tym, że obecnie powstające gry można policzyć na palcach jednej ręki to nikt nic nie straci jeśli system będzie na wysokim poziomie abstrakcji ^^

  • Pan

    Bry. Ja chciałbym się dowiedzieć za to, kiedy będą zaprezentowane wyniki ankiety; nie musi być to konkretna data, wystarczy tak circa.
    Co do komentarzy reszty społeczności - najpewniej nie chcą wdawać się w często jałową dyskusję. Ankieta pozwala anonimowo odpowiedzieć na pytania, nie angażując się w żadne spory. Myślę jednak, że w newsie o wynikach tego badania, będzie jednak więcej komentarzy i komentatorów. ;)

  • Kasyx

    W temacie ankiety:
    W ankiecie wzięło udział niecałe 150 osób, liczyłem chociaż na 100. Tak więc zamknę ją wcześniej. Teraz praktycznie już nikt nie udziela odpowiedzi, więc zamknę ją w okolicach piątku co da weekend na opracowanie wyników, więc z nowym tygodniem można się spodziewać wyników. Jeśli ktoś więc zwleka z odpowiedzią, to już ostatni gwizdek :)

    W temacie silnika:
    Oczywiście możliwość pisania modów byłaby tu podstawą wszystkiego - nie chcemy 10 takich samych gier. To jednak sprawia trudności. W skrócie i mówiąc prostymi słowami (nie jesteśmy w końcu wszyscy programistami) w grach jest dużo zależności między elementami. Chociażby atrybuty mają wpływ na umiejętności, mechanizm awansów itd. Co jeśli twórca stwierdzi, że on nie chce inteligencji a w zamian dodałby sobie szósty zmysł? System padnie, bo od inteligencji zależy setka umiejek i połowa systemu walki. Ciężko tu znaleźć granicę, co jest core'm systemu, a co twórca będzie mógł dowolnie zmieniać i dostosowywać do własnych potrzeb. Natomiast zbyt mała baza, jaką dostaną twórcy spowoduje, że nikt nie będzie chciał się bawić w pisanie praktycznie wszystkiego.

  • Thoran

    Ale jeśli pomyślisz o cesze jako o zmiennej to wygląda to już zupełnie inaczej. Powiedzmy cecha X jest elementem systemu, który robi COŚ a to jak kto ją nazwie to jego sprawa. Do tego COŚ też można potraktować jako zmienną wtedy COŚ mogłoby być dodawane jako plugin np. w podstawowym systemie cecha X pływa na umiejętności od niej zależne, zaś plugin mógłby zmieniać to w dowolny sposób (np. że nie są zależne). Kwestia bardzo elastycznego projektu i myślę, że mogłoby to się udać. Ja myślałem także o pluginach walki, rozwoju postaci itd. Po prostu trza by zejść na niższy poziom jeśli idzie o pluginy, komponenty silnika.

  • adamsky

    TGF nie potrzebuje jakiegoś abstrakcyjnego tworu typu otwarty silnik który może ktoś dobrze wykorzysta, a może nie. TGF potrzebuje GRY która wprowadzi nową jakość i poruszy tłumy. Gry która przeniesie TGF na wyższy poziom, odświeży pomysł, wyjdzie poza hermetyczne środowisko.

    To zawsze działa w tej kolejności. Najpierw gra która porusza wyobraźnię, a dopiero potem pojawiają się ludzie którzy to zaczną przetwarzać.